Kępno in Progress

 

Czyli Kępno w rozwoju. Może to już ostatni rok obserwować możemy sarny na „Strzelnicy” czyli Osiedlu Jana Pawła II. Spędzając życie z moim aparatus w dłoni i przedramię prawe mając wyrzeźbione dźwiganiem mojej „elki” Canona nie mogłem nie zdjąć mą „camerą” tego, zajętego chucią samca. Ze scypułem zaopatrującym poroże złapałem go, gdy wracałem ze sklepu z pączkami do kawy. Dzień później biegał i szczekał (tak, sarny szczekają) z zakrwawionymi rogami, ze scypułem już startym o pionierskie brzozy porastające działki budowlane położone wzdłuż Kolei Rychtalskiej.

Dzięki korytarzowi ekologicznemu Kolei Rychtalskiej sarny wędrują z byłego użytku ekologicznego „Mokre Łąki” do miasta, na odwrót wręcz-zamiast uciekać w spokój dający przez czyżnieremizy by tam uprawiać miłość i rodzić młode znajdują swoją Ziemię Obiecaną między domami Kępnian.

Stąd właśnie wzięły się na moim osiedlu sarny zakradające się do ogródków i płodzące młode. Rok temu mieliśmy nawet pod domem sarnie trojaczki, co jest już sporą rzadkością. I znów, jak co roku ktoś podczas spaceru znajdzie młode sarnie koźlę, weźmie je na ręce i zaniesie je do weterynarza czy do sklepu zoologicznego. Takie młode, pozbawione matczynej opieki zawsze umiera.

Tak samo przeminą całe sarnie rodziny na  Osiedlu Jana Pawła czyli na Strzelnicy. Nie będzie dla nich miejsca między domami a korytarz ekologiczny Kolei Rychtalskiej wkrótce zostanie zamknięty. Taka jest cena rozbudowy miasta będącym „Kępnem in Progress” czyli Kępnem w rozwoju.

Jeszcze w scypule

W scypule i zimowym futrze

Już bez scypułu, z zakrwawionymi rogami

Już bez scypułu, z zakrwawionymi rogami

 

Komentarze

Popularne posty